Mama Dragona od samego początku nie chciała się nim opiekować — co więcej, oślica próbowała stratować malucha. Wszystko dlatego, że Dragon zupełnie nie przypominał pozostałych młodych w miocie — jego nietypowe umaszczenie od razu rzucało się w oczy.

Z pomocą maluchowi szybko przyszli pracownicy zoo, którzy zabrali jelonka od matki i zaczęli się nim opiekować.
Dragon zupełnie nie wygląda jak zwykłe jelenie: ma niebieskie oczy, białą mordkę, brzuszek i łapki. Poza niezwykłym wyglądem, maluch urodził się też z problemami zdrowotnymi — ma słaby wzrok i słuch, co uniemożliwia mu przeżycie na wolności.
Jelonek mieszka teraz na farmie u Hilary Powell — to właśnie ona uratowała go przed rozwścieczoną matką i ocaliła mu życie. Hilary wraz ze swoim synem troszczą się o Dragona i pomagają mu przystosować się do życia na farmie.
Dragoś szybko przywiązał się do ludzi, uwielbia odkrywać zakątki farmy i czuje się szczęśliwy. Rodzina Powell ma bardzo nietypowego pupila, ale ich historia pokazuje, że każdemu zwierzęciu można dać nadzieję na lepsze życie.







