Małżeństwo Ann i Matthew miało być jak bajka — zakochali się w sobie jeszcze w szkole i bezgranicznie się kochali, więc czemu by nie? Jednak po narodzinach ich córek-bliźniaczek, Matthew poruszył kwestię, że Ann nie była w stanie dać mu syna. Dlatego próbowali ponownie, raz po raz, aż ostatecznie mieli pięć córek.

Choć Ann nigdy nie martwiła się o płeć ich dzieci, Matthew to martwiło. Był wściekły, że nie ma syna, i stał się zupełnie innym człowiekiem.
Obwiniał Ann, że rodzi tylko dziewczynki, i ostatecznie złożył pozew o rozwód z powodu tego, że mają pięć córek. Jednak odmówił opuszczenia rodzinnego domu. W związku z tym, mimo że byli prawnie rozdzieleni, nadal mieszkali pod jednym dachem.
Matthew nie utrzymywał żadnych kontaktów z Ann ani z dziewczynkami. Udawał, że ich nie ma. Jak można się było spodziewać, dziewczynki były zdruzgotane. Tęskniły za miłością ojca, zwłaszcza że mieszkali w tym samym domu, ale on był niezwykle odległy.
Co najgorsze, Matthew zachowywał się jak kawaler. Każdej nocy znikał, pił i imprezował. Ostatnią kroplą była sytuacja, kiedy przyprowadził do domu inną kobietę.
Ann wiedziała, że jej dziewczynki musiały zobaczyć, jak ich ojciec spędza czas z kimś innym, na ich oczach, podczas gdy unikał jakiegokolwiek kontaktu z nimi.
Ann postanowiła zamieszkać u rodziców, dopóki nie znajdzie dla siebie mieszkania. Najgorsze było to, że dom przypadł jej po rozwodzie, ale nie miała siły walczyć z byłym mężem, który odmawiał wyprowadzki. Pewnego dnia spotkała starego przyjaciela, Harry’ego, który wcześniej był w niej zakochany. Razem pili kawę i w końcu zaczęli się spotykać. Po pewnym czasie Harry poprosił ją o rękę. Stał się ojcem dla córek Ann, którego nigdy nie miały.
Harry nie mógł uwierzyć, że ktoś może rozwieść się z żoną z powodu pięciu córek.
Ann zaczęła nowe życie. Odebrała dom Matthew i urodziła Harry’emu syna, Alana. A potem, pewnego dnia, po kilku latach od rozstania z Matthew, spotkała go w centrum handlowym.
To był jej syn Alan, który pobiegł do niego, by wziąć kilka próbek precli, które oferował.
Kiedy Ann go zobaczyła, była w pełnym szoku. Matthew wcześniej pracował w biurze, gdzie zarabiał dużo pieniędzy. Po co miałby oferować próbki precli w centrum handlowym?
Podeszła do niego. Patrząc prosto na Alana, Matthew zapytał: „To twój syn?”
„Tak, to Alan,” odpowiedziała Ann. „On jest synem Harry’ego.”
Było widać, że Matthew żałował swoich życiowych decyzji. Wyjaśnił, że stracił dobrze płatną pracę przez swoje lekkomyślne życie. Co najważniejsze, miał trudności finansowe i poprosił Ann, by sprzedała dom, w którym kiedyś mieszkali, i oddała mu jego część. Prawda była taka, że sąd przyznał ten dom Ann, a w tym czasie był on wynajmowany.
„Zastanowię się nad tym,” powiedziała, po czym odeszła. Matthew poprosił o spotkanie z dziewczynkami, a Ann powiedziała, że przekaże im to, ale to one będą musiały podjąć decyzję.
Minęło trochę czasu, a Ann postanowiła sprzedać dom. Oddała Matthew to, co uważał za swoją część. Dziewczynki nie chciały mieć z nim nic wspólnego, a teraz, kiedy domu już nie było, nic ich więcej nie łączyło.







