«Życie po śpiączce»: historia wiecznej miłości Korinny i Michaela Schumachera

INTERESSANTE GESCHICHTEN

Pewnie nie ma osoby, która nie wiedziałaby, kim jest Michael Schumacher. Największy kierowca „Formuły-1” zakończył swoją karierę w 2012 roku, a w 2013 roku wydarzyła się z nim tragedia.

Podczas jazdy na nartach Michael upadł i uderzył głową o kamień. Od tego czasu słynny sportowiec jest przykuty do łóżka, a jego ukochana żona, Corinna, jest przy nim nieustannie. Corinna Betsch urodziła się 2 marca 1969 roku w niemieckim miasteczku Halver. Od dzieciństwa zajmowała się jeździectwem i po prostu uwielbiała konie.

Z przyszłym mężem Michaelem poznała się w 1989 roku, ale wtedy była już w związku z innym kierowcą – Heinzem-Haraldem Frentzenem. Dlatego Schumacher zaczął o nią zabiegać dopiero dwa lata później, kiedy jej poprzedni związek dobiegł końca. Para spotykała się przez cztery lata, a potem zakochani wzięli ślub. Relacje w rodzinie układały się idealnie. Corinna wspierała swojego męża we wszystkim, a między nimi nie było nawet powodów do kłótni.

Żona Michaela zawsze bardzo się martwiła, gdy brał udział w wyścigach, ponieważ ten sport uważany jest za bardzo niebezpieczny, a zdarzały się przypadki, kiedy kierowcy ginęli.

Oczywiście, szczerze cieszyła się z każdej jego wygranej, wiedząc, jak ważne to było dla jej męża. Znając miłość Michaela do wyścigów, nigdy nie próbowała go odwieść od tego niebezpiecznego zajęcia, po prostu stała się jego aniołem stróżem i talizmanem. Tak mówił o niej sam Schumacher.

Jednak i ze swoją pasją Corinna się nie rozstała. Hodowała rasowe konie na ranczu w Teksasie, a w Szwajcarii otworzyła swoją szkołę jeździecką. Miała wiele do nauczenia swoich uczniów, ponieważ sama Corinna została mistrzynią Europy w jeździectwie w 2010 roku.

Małżonkowie Schumacherowie mają dwoje dzieci. W 1997 roku urodziła się ich córka Gina-Maria, a w 1999 roku przyszło na świat ich syn Mick.

Co ciekawe, dzieci poszły w ślady swoich rodziców. Gina-Maria z powodzeniem zajmuje się jeździectwem, a Mick już bierze udział w wyścigach „Formuły-3”. Kiedy para obchodziła dziesięciolecie ślubu, Michaël podarował żonie domek nad jeziorem w malowniczym zakątku Szwajcarii. Później kupili kilka innych chat, a jedna z nich znajdowała się we francuskim miasteczku Méribel, gdzie miała miejsce ta tragiczna tragedia. Podczas zjazdu z góry Michaël upadł i uderzył głową, a gdyby nie kask, jego życie prawdopodobnie nie zostało by uratowane. Kierowca przeszedł dwie poważne operacje, a lekarze wprowadzili go w stan śpiączki, w którym pozostawał przez cztery miesiące.

Po sześciu miesiącach leczenia w klinice, żona przewiozła męża do domu – do małego miasteczka Vufflens-le-Château, gdzie zbudowała dla Michaëla mini-klinikę, w której pracuje personel medyczny liczący 15 osób. Co miesiąc Corinna wydaje około stu tysięcy franków na leczenie męża.

Żona Schumachera woli nie rozmawiać z mediami, dlatego szczegóły dotyczące stanu zdrowia słynnego sportowca są nieznane. Mówi się jednak, że nadal pozostaje w bezruchu i porusza się po domu na wózku inwalidzkim.

Niedawno Corinna kupiła posiadłość na hiszpańskiej wyspie Majorka. Być może ciepły klimat i morski powietrze pomogą Michaëlowi w odzyskaniu zdrowia i jego stan znacząco się poprawi.

Visited 280 times, 1 visit(s) today
Оцените статью
Добавить комментарий