Rolnik imieniem Ben był pełen radości, gdy zobaczył, że jego klacz jest w ciąży. Oznaczało to, że wkrótce będzie miał jeszcze jednego konia, co mogło przynieść mu większe dobrobyt finansowy, jeśli tylko byłby to „dobry” koń. Po kilku miesiącach oczekiwania moment w końcu nadszedł. Brzuch klaczy był ogromny, a ona zaczynała wykazywać oznaki porodu.

Mimo że klacz miała rodzić, ku zdziwieniu Bena, nie chciała rodzić, mimo dużego brzucha. Ben postanowił udać się do lokalnego weterynarza, aby wykonać USG. Gdy weterynarz zobaczył wyniki USG, natychmiast wezwał policję. Ale co było nie tak z klaczą? I co Ben zrobił źle?
Dowiedzmy się więcej o tej ciekawej sprawie i obejrzyjmy wideo na końcu artykułu!
Ben mieszkał w małym miasteczku, gdzie wszyscy się znali. Co więcej, wszyscy wiedzieli, że klacz Bena wkrótce będzie rodzić. To małe, senne miasteczko mówiło o wszystkim, gdy zbierali się wieczorem w swoim małym barze, więc nie było trudno dowiedzieć się, co się dzieje na farmach wokół miasta, w tym na farmie Bena.
Weterynarz przyjechał, zobaczył, co się dzieje, i był tak zaskoczony, że natychmiast wezwał policję.
Kiedy weterynarz zadzwonił na policję, powiedzieli mu, że natychmiast przyjadą. Ta klacz potrzebowała specjalnej pomocy nie tylko od weterynarza. Potrzebowała operacji, ponieważ w jej żołądku działo się coś dziwnego. To mogła być nawet sytuacja związana z życiem lub śmiercią…
Policja również mieszkała w tym małym miasteczku, więc każde działanie było mile widziane. W mieście nie było zbyt wielu spraw, bo wszyscy się znali, a przestępczość była dość niska. W rzeczywistości lokalna policja prawie nic nie robiła przez cały dzień, bo pracy nie było zbyt wiele, więc była to tak samo ekscytująca sprawa, jak każda inna.
Policja w końcu przyjechała i pomogła weterynarzowi uśpić teraz prawie bezwładną, gigantyczną klacz. Ale policja nie tylko pomogła weterynarzowi, ale również udała się do Bena. „Proszę pana, musimy, żeby pan pojechał z nami, to ważne”. Ben był w szoku. Poprosił tylko weterynarza, żeby pomógł jego klaczy przy porodzie.
Co zrobił źle?
Porody u koni zazwyczaj powinny być dość prostą sprawą. Klacze często rodzą bez pomocy, a źrebięta zwykle wychodzą ze swoich matek już potrafiąc chodzić i skakać, mimo że urodziły się zaledwie kilka minut wcześniej. Tak naprawdę konie są jednym z najłatwiejszych zwierząt do pomocy przy porodzie, a Ben o tym wiedział.
Ben odpowiedział na pytania dotyczące siebie i klaczy, którą miał od młodości. Kiedy skończył odpowiadać na wszystkie pytania, usłyszał niedowierzanie z sali operacyjnej. „Nie mogę w to uwierzyć!” — powiedział weterynarz. Ale co weterynarz znalazł w klaczy, co tak bardzo go zaskoczyło? Co ich zszokowało?
Średni wskaźnik poczęcia (przy sztucznym inseminowaniu) wynosi 60%, co oznacza, że aby 90% klaczy zaszło w ciążę, zazwyczaj potrzeba dwóch-trzech cykli. Już podwoiłeś lub potroiłeś swoje wydatki na weterynarza, próbując tak szybko sprawić, by twoja klacz zaszła w ciążę. Aby klacz zaszła w ciążę, potrzeba sporo wysiłku, więc dla Bena to wydarzenie stało się prawdziwym stresem.







